![]() |
Czy od razu to jest powód, żeby reaktywować projekt, który motywował mnie do ukończenie Ironman'a przed 40-tką? Nie wiem, wiem natomiast że dość długo szukam dziury w całym, nowych metod, sposobów, planów, a może czas wrócić do tego co działa? Akurat ta blogowa forma motywacji działa na mnie całkiem nieźle.
Czy coś wielkiego i ambitnego mam w planie? Być w najlepszej możliwej (o ile nie najlepszej) formie fizycznej i psychicznej swojego życia, na swoje 50 urodziny. To mam w planie.
Na razie konsumpcji tej przyszłej formy na jakiejś spektakularnej imprezie nie przewiduje, przygotowywanie się do jakiejś imprezy to zawsze ekstra stres, to akurat nie jest mi teraz potrzebne.

Komentarze
Prześlij komentarz